Od Brown Boxa do xboxa czyli retro konsole do gier

Dzisiaj każdy zna serię konsol Xbox czy Playstation, ale czy zdajemy sobie sprawę jakie fascynujące zmiany przeszedł rynek kier komputerowych aby dojść do punktu w którym się obecnie znajduje?

Początki konsol do gier sięgają 1967 roku i Brown Boxa stworzonego przez Ralpha Baera. Prawa do wynalazku sprzedał firmie Magnavox, która stworzyła w ten sposób konsolę do gier „Odyssey”. Była to pierwsza, komercyjnie wyprodukowana konsola do gier i co ciekawe, uważali, że nie może ona istnieć jako samodzielny produkt i użyto jej do zwiększenia sprzedaży telewizorów. Ostatecznie patent przejęło dobrze nam znane Atari ze swoją konsolą Home Pong. Od tego czasu na rynku pojawiło się aż kilkanaście różnych firm produkujących swoje konsole do gier a ten niebezpieczny wyścig, który niemal zniszczył branżę zanim na dobre się zaczęła ostatecznie wygrało Atari 5200.

Zanim Atari nie odniosło sukcesu, rynek był przesycony zarówno konsolami jak i grami przez co mogło dojść do zapaści świetnego pomysłu. Problem ilości gier jednak pozostał. Twórcy postawili na ilość zamiast jakość przez co ilość produktów na retro konsole unieruchomiła rynek Niewiele firm przetrwało ten Wielki Krach Branży Gier Wideo z 1983r.

Czasy retro konsol uratowało Nintendo, które w tym samym czasie stworzyło Famicoma, która zmiażdżyła konkurencję wyświetlaczem o rozdzielczości 256×240 pikseli. Dzisiaj Famicoma znamy też pod takimi nazwami jak NES czy popularny u nas Pegasus, który był po prostu podróbką oryginalnego produktu Japończyków. Nikt nie chciał ponownego krachu branży więc twórcy Nintendo dostali bardzo specyficzne wytyczne jak np. tworzenie jedynie 3 gier rocznie i wyłącznie na swoją konsolę. Okazało się to być strzałem w dziesiątkę.

Wiele firm w tamtych czasach przyjęło podobną taktykę dzięki czemu rozwój branży retro był możliwy i w końcu powstała pierwsza konsola Sony – Playstation zaczynając 5 generację konsol, a Xbox Microsoftu 6. Obecnie, znane nam PS4, Xbox One i Wii U są już 8 z kolejności generacją.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *